Wizja życia i śmierci w poglądach filozofów

Szanowni Państwo, Drodzy Koledzy i Koleżanki. Zarząd Koła zaprasza Was 11 kwietnia o godz. 17:30, na kolejne spotkanie koła w tym semestrze, pt. „Wizja życia i śmierci w poglądach Nietzschego, św. Augustyna, Kartezjusza i in. przeniesiona na scenariusz filmowy”, którego prelegentem będzie Augustyn Patyk. Spotkanie odbędzie się w sali 306 budynku WFH AJD, przy al. Armii Krajowej 36a.

Życie, śmierć, życie. Idem per idem. A może nie umieramy? Tylko nie pamiętamy?! Wieczny powrót, czyli „puść to jeszcze raz”. Nietzsche czy Heraklit czy nawet ten gość od apeironu, którego imienia nie mogę zapamiętać. Postrzegali życie jako odnawiający się cykl, a jako, że wszystko płynie to znaczy, że nigdy już nie będzie takie same! Św. z Hippony wierzył w niematerialną dusze, hm ale jak o tym szerzej pomyślę, to trochę się tym dusze! „Jest (…) nieśmiertelna dlatego, że w jakiejś, choćby bardzo nikłej mierze nie przestaje ani być, ani czuć.” Św. Augustyn. Że czyściec? Hm ?Czuję więc jestem św. Augustyna zamienił na myślę więc jestem Kartezjusz. Myśl , emocja jedno z drugim wchodzi w niebywale irytującą interakcje, nawet wojnę, w której zwycięzcą jest ten co walczy. A, gdzie lepiej taką wojnę pokazać jak nie w filmie?! Napisać scenariusz, wkleić te poglądy i nazwać je horrorem!? Horror, fantastyka grozy – odmiana fantastyki polegająca na budowaniu świata przedstawionego na wzór rzeczywistości i praw nią rządzących po to, aby wprowadzić w jego obręb zjawiska kwestionujące te prawa i nie dające się wytłumaczyć bez odwoływania się do zjawisk nadprzyrodzonych. Celem filmowego horroru jest wywołanie u widza klimatu grozy, niepokoju lub obrzydzenia i szoku. – Wikipedia Czy można „przemycić” Nietzschego , św. Augustyna, Kartezjusza, Heraklita, Anaksymenesa, do horroru? Nie wiem? Mam nadzieje, że wy mi powiecie !? Napisałem sobie historyjkę, a teraz potrzebuje zacnych umysłów do potwierdzenia mojego geniuszu lub sprowadzenia mnie do emocjonalno/intelektualnego parteru. Zapraszam do dyskusji. Byłoby mi niezmiernie miło gdyby ktoś przeczytał 113 str mojego scenariusza, aby podczas naszego spotkania mógł mi w twarz powiedzieć co myśli. Podsumowując, jestem autorem scenariusza do filmu, którego tytułem jest znak zapytania, bohaterowie nie mają imion, akcja dzieje się w jednym miejscu przy akompaniamencie dupstepu, housu, transu. A wszystko to okraszone jest filozofią w/w. Chciałbym znać zdanie osób kształconych w filozofii (i nie tylko filozofii ). Pomożecie ?

– Załącznik: https://1drv.ms/w/s!AjumMY4xPII6eCehoNMaQ-8tl2U
wydarzenie na facebooku